Jestem jakimś kimś. Jakimś gostkiem walczącym ze złem jak to bywa w wirtualnych grach. Mam miecz. Pokonuje jednego wroga. Zabieram jego umiejętności i częścią jego ekwipunku. i tak ciągle pokonuje różnych przeciwników, min.: Darth Vader, Jakaś ośmiornica, Samuraj Jack, Giertych, Optimus Prime, Zmutowany Wiewiór, Godzilla. Za każdym razem myślę, że przeciwnik jest niepokonany. Nie potrafię go pokonać i chce wyjść z tej dziwnej gry lecz jednak coś mnie ciągnie do środka i zostaje pokonując przeciwnika. Gdy już pokonałem Predatora spojrzałem w duł i zobaczyłem klawiaturę. Nacisnąłem "esc". Nic. Nacisnąłem "Alt"+"Ctrl"+"Delete" Włączył się menadżer zadań chciałem wyłączyć procesor, nie potrafiłem jednak znaleźć myszki. Nacisnąłem wskazującym palcem na procesor, którego chciałem się pozbyć i się obudziłem.